Przeskocz nawigację

Monthly Archives: Maj 2009

Przeszedł zajebany tydzień, kiedy nie miałem czasu niczego wrzucić, więc teraz przyszedł czas na kilka nowych fotek. Seria: mosty

most mały

Most Poniatowskiego

świętokrzyski mały

Most Świętokrzyski

szkło małe

Widok z mostu Poniatowskiego na Powiśle

Teraz postaram się przynajmniej raz na 2 dni wrzucić jakieś fotki 😀

Reklamy

Wielką burzę, nie tylko w Niemczech i Polsce, ale w całej Europie, wywołał artykuł hamburskiego „Der Spiegel”, zrzucający część odpowiedzialności za holokaust na holokaust na inne narody.

Nie wgłębiając się w treść samego artykułu, ani argumentów wszystkich zainteresowanych stron, warto byłoby obiektywnie i bez emocji zając się kwestią

zbliżoną, ale zupełnie odmienną.

Niemcy, jako naród, jako zbiorowość ludzka, w żadnym wypadku nie mogą być oskarżani o dokonanie holokaustu. Jeśli ktoś jeszcze ma obiekcje do tego, co piszę, to proszę czytać dalej.

Od zakończenia wojny minęło już prawie 70 lat, jednak narodowi niemieckiemu wciąz wypomina się grzechy z przeszłości. Grzechy, których ten naród nie popełnił i wiem, co piszę.
Dlaczego tak uważam?

Przez ostatnie kilka dziesięcioleci zaszły już 2 wymiany pokoleniowe. W Niemczech 2009 roku żyje może jeszcze 1-2% ludzi, którzy w czasach wojny byli w wieku poborowym, mogli iść na wojnę, trzymać broń, pałkę, tym samym więzić i zabijać miliony ludzi.
2% spośród całego wówczas żyjącego społeczeństwa. Ale czy w holokauście brał udział cały naród niemiecki?
Odpowiedź jest chyba prosta.

Młodzi Niemcy nie chcą być postrzegani jako spadkobiercy nazizmu. Zawinili jedynie tym, że urodzili się w „niewłaściwym” kraju. Za to też wciąż traktuje ich się z rezerwą, a niekiedy z wrogością.

Istnieje w Polakach (głównie w Polakach, lecz nie tylko w nich) jakaś ukryta obawa, że jeśli Niemcy znów poczuliby się dumni ze swojego narodu, to automatycznie zaczną być dumni z dokonania holokaustu, morderstw dokonanych podczas wojny i z pewnością ponownie staliby się narodem faszystowskim.
Musimy jednak pamiętać, że w okresie powojennym naród ten został poddany bardzo silnej indoktrynacji, demokratyzacji i defaszyzacji.
Potrzebowali tego?
Zgoda, jednak wpływ tych kilku powojennych lat można zauważyć w tym, że jest to jeden z najbardziej miłujących demokrację narodów w dzisiejszej Europie.

Niemcy są także wyjątkowo prounijni, pomimo tego, że w praktyce finansują ogromną część unijnego budżetu. Także Niemcy najbardziej domagali się rozszerzenia

Unii o kraje Europy Środkowej, bynajmniej nie po to, by wykupić naszą ziemię, zniewolić kobiety i wymordować dzieci o ciemniejszej karnacji.
Oni po prostu uznali, że przeszłość należy zostawić historykom. I słusznie!

W czasie wojny większość społeczeństwa popierała Hitlera i jego działania. Zgoda. Mam jednak 2 „ale” do dodania:

Po pierwsze, zdecydowana większość społeczeństwa (może 99%?) nie zdawała sobie sprawy z tego, co dzieje się za murami obozów zagłady. Nie chcę się już wdawać w problematyczne kwestie, kto wiedział, kto nie wiedział, czy Hitler znał fakty, czy nie, czy wydał zgodę, czy nie. To są sprawy dla historyków.

Po drugie, mamy 2009 rok i, jak już wspomniałem, z żyjących wówczas ludzi, którzy popierali Hitlera, do dziś przeżyła zaledwie garstka. Obecnie niemieckie społeczeństwo składa się z ludzi, którzy o wojnie jedynie się uczyli i słyszeli.

Młodzi Niemcy nie chcą czuć się wciąż odpowiedzialni za wojnę, którą toczyli ich dziadkowie i za ludobójstwo, za które odpowiadały nieliczne komando.
Nie chcą wciąż uchodzić w oczach Europy i świata za zbrodniarzy.
I słusznie! Bo młodzi Niemcy nie mają z holokaustem nic wspólnego.
Nauczyliśmy się oceniać ludzi na podstawie tego, kim są/byli ich rodzice. Najlepszy przykład? „Dziadek Tuska był w Wehrmachcie”.
Jest to wyjątkowo prymitywny, ale jakże popularny błąd, jaki popełniamy, oceniając innych.

To, że dziadek Smidta walczył na wojnie jeszcze nie czyni ze Smidta odpowiedzialnego za losy osób, które jego dziadek pozbawił życia…
…Czasy były inne, warunki wojenne raczej nie skłaniały ludzi ku brataniu się na froncie, a młody Smidt nie wydaje się być dumny z dokonań dziadka.

Szkoda, że mówiąc „Niemcy” wielu ludzi wyobraża sobie gestapowców w mundurach, a podczas imprez sportowych ich gracze i kibice nazywani są faszystami, albo hitlerowcami.
Tego typu określenia jedynie dzielą, a nie łączą. Wprowadzają fałszywe wyobrażenie o naszych zachodnich sąsiadach.

To prawda, że trzeba różne rzeczy przypominać, napominać, a niekiedy nawet wypominać, jednak musimy pamiętać, że trzeba to robić z umiarem i odpowiednio adresować.

Niemcy także ucierpieli w trakcie wojny. Ich kraj został cofnięty do epoki kamienia łupanego, przez wiele lat był podzielony, a dwie nienaturalnie rozdzielone częsci narodu były nastawiane wrogo wobec siebie.

Młodzi Niemcy nie są mile widziani w Europie. Nie rozumieją, dlaczego obwinia się ich za zbrodnie, których nie popełnili. Czy wtrącamy do więzienia osoby, których rodzice są mordercami?
Musimy się nauczyć przypisywać winę do winnego. Niemcy są niewinni holokaustu. Winny jest totalitarny reżim, który nimi rządził 70 lat temu.
I niech to da wszystkim do myślenia.

Jeżeli tak wygląda świńska grypa, to ja już sie boję.

http://www.efakt.pl

1240892331596

A kto zgadnie, skąd jest ta fota?

szyby 2

„Każdy ubytek w całości zwiększa twe szanse na świata zobaczenie,

Każdy skrawek twej przeszłości oddala poznanie przeznaczenia.

Rozbij szyby, zniszcz kraty i idź do przodu.”


Piosenka na dziś: Sido- Mama ist stolz

Wyrywki:

„Ich wollte nie sein wie ihr, keiner hat’s verstanden!
Keiner von den Freunden, auch keiner von den Verwandten!
Nur meine Mutter hat immer hinter mir gestanden!
Sie bereut’s auch nicht! „Mama ist stolz auf dich!”

Sie hat alles im Griff, meine Mutter ist ein Wunder!
Ich denk kurz Ich bin der King, doch dann holt sie mich wieder runter!

Ich bin nicht der Mann, der sie wollte dass ich werde,
doch Mama steht hinter mir solange bis Ich sterbe!

Ich bin froh, dass du mich liebst! Dein Sohn ist stolz auf dich!”

Itd. Jak ktoś chce cały tekst, to jest w necie.

Odpowiedź jest prosta:

stanie na głowie2

A tak szczerze, to historia tego pana na zdjęciu jest dosyć interesująca.

To, co robi nie jest kolejnym sposobem, na zarobienie na „flachę”. Ten pan był onegdaj alkoholikiem i postanowił skończyć z nałogiem. Pomóc mu w tym mają ćwiczenia z medytacji (jogą bym tego nie nazwał), a między innymi stanie na głowie, jako najlepsza pozycja dla abstynenta. Życzę powodzenia!

Postanowiłem wybrać kilka fotek, które obecnie pasowałyby do nastroju jaki mam i czasów jakie nastały: początek kolokwiów, perspektywa sesji i ogólna ch…nia. Ale będzie też mały optymistyczny akcent. 🙂bródno2

Zdjęcie dosyć stare, ale tutaj na wordpress jak najbardziej nowe. Wykonane 31 X 2008 na cmentarzu bródnowskim. Ustawiłem sobie nawet jako tapetę, tak mi się spodobało 😀

brama 2

Kolejna brama. Chyba zrobię cykl zdjęć bram.

chmurki2

No i oczywiście chmury. Spoko, spoko. W kolejce już czekają dwa następne zdjęcia chmur do wrzucenia. Po prostu nie chciałem ich wszystkich naraz wrzucać. Z nich tez zrobię cały cykl.

gdzie moje okno 2

Ktoś zaje… zamurował okno.

Warszawska Praga. Miejsce wyjątkowe. Kto jeszcze nigdy nie był (a naprawdę znam takie osoby) – polecam spacerek. Jak ktoś będzie chętny, to mogę oprowadzić i porobić za bodyguarda.

1_89a49989292b

No i pozytywny akcent :P. Najlepszy koks w mieście. Do tego przyjmowany w tabletkach, a nie w zastrzykach. (Nawiązanie do radiowej reklamy suplementu diety SESJA, która zawsze była emitowana, jak ćwiczyliśmy z chłopakami w Fitness… buehehe… na siłce :P)

Ale tak szczerze, to gówno daje. Zwykła kofeina w tabletkach. Pobudza, ale nie poprawia koncentracji. Lepiej kupić magnez+witamina B6. Świetnie poprawi koncentrację, nie powoduje problemów ze snem (chociaż nie sądzę, żeby ktoś miał problemy z zasypianiem podczas sesji. Raczej z czasem na spanie) i nie dostaniecie po nim obstrukcji. A po kofeinie możecie :P.

Warto też dostarczyć pracującej głowie nieco kalorii. Pustych kalorii w postaci cukru. Uczący się mózg potrzebuje tyle samo energii, co całe ciało podczas ćwiczeń siłowych lub aerobowych. A bardzo często studenci (i nie tylko) o tym zapominają.

Sposób na sesję?

Rano po śniadaniu tabletka magnezu+witaminy B6.

Jeżeli uczycie się od rana – to dzień zacznijcie od śniadania bogatego w węglowodany proste i złożone. Np Kanapki z Nutellą, z Dżemem, a do tego słodką herbatę.

Na obiad więcej ryżu lub makaronu (zamiast ziemniaków).

Naukę rozpoczynacie godzinę od posiłku i szykujecie sobie przekąski. Batonik czekoladowy, jogurt  lub coś innego z cukrem (a jeśli ktoś nie może jeść cukru – to dobre są płatki zbożowe z miodem – trzeba znależźc takie co nie zawierają cukru :P)

Dużo wietrzyć pokój.

Robić co godzinę przerwę na około 15 minut (trzeba zachować rygor! Przerwa nie może przekroczyć 15 minut nawet o minutę, a nauka ma się kończyć po godzinie – ewentualnie można dokończyć stronę).

Przekąszać czekoladę co 15 minut.

Dobrze wywietrzyć pokój przed snem.

Poranek następnego dnia zacząć od 15-20 minut powtórki materiału z dnia poprzedniego.

Ze mną sesja będzie łatwiejsza ;P.

Chcesz więcej informacji? Pisz. Może kiedyś odpowiem.

george

A to w nawiązaniu do prośby koleżanki pt. „Zostań moim Tarzanem”. Może być? 😛

Z podrywaniem staruszek, wbrew pozorom, to nie jest taka prosta sprawa.
Niby są to kobiety, niby wszystko na swoim miejscu, ale…
Właśnie tymi „ale” powinniśmy sie zająć najpierw, aby przygotowac sobie dobry grunt pod wychaczanie staruszek.

Jak przy uprawianiu… roślin, także przy staruszkach najważniejszy jest dobry grunt.Musisz znaleźć dobre miejsce, gdyż nie może być za głośno, zbyt ciepło, zbyt słonecznie, zbyt deszczowo, zbyt zimno, zbyt ciemno, zbyt jasno, zbyt wilgotno, zbyt sucho, zbyt… Jak widzisz staruszki to dosyć wymagające partnerki już na etapie poznawania się.

Podobnie jest z nawozem. Nie możemy plażować swojej sztuki, zanim nie przyjęła swojej dziennej dawki leków. Bez tego będzie albo otępiała, albo coś będzie ją boleć, albo zupełnie zapomni kim jesteśmy, albo nie zrozumie o co nam chodzi.
Zatem pamiętaj o tej zasadzie!

staruszka 2

Ona może być Twoja…

Musisz także, młody konkwistadorze zdobywający pradawne ziemie przodków, zaopatrzyć się w cierpliwość.
Wiem, że aby splażować 20-latkę potrzeba kilku chwil, ale ze staruszkami sprawa się komplikuje.
One potrzebują więcej… wszystkiego. Dosłownie. Musisz mówić głośniej, żeby Cię lepiej słyszała, siedzieć bliżej, żeby Cię lepiej widziała, gdy ją dotykasz… to musisz jej przyłożyć, bo jej skóra nie ma już tej elastyczności i czucia co dawniej.
Gdy chce, żebyś był dziki – biegaj po podłodze z piłką jej psa w zębach, gdy chce, żebyś był czuły i delikatny – możesz iść spać.

W podrywie staruszek najwazniejsze są 3 zasady, które nazwałem złotą trójcą. Oto ona:
Głośno
Dosadnie
Odważnie

Staruszki są jak złoto – tylko dla zuchwałych. Jeżeli nie będziesz wystarczająco zuchwały, pomyśli, że chcesz po prostu pomóc jej z zakupami…
CDN

Chłopaki pytali mnie, jak było w Czersku. No co mam im innego odpowiedzieć, jak nie, że było zajebiście? Po prostu pokochałem odtwórstwo historyczne i czuję, że to jest coś dla mnie. Genialna atmosfera, wspaniali ludzie (Michał przyszedł i podziękował mi, że jak go walnąłem buzdyganem, to się przewrócił – pierwszy raz w życiu). Ale nie napier…niczanka się liczy. Naprawdę. Chodzi o atmosferę, której nie sposób opisać słowami. Trzeba po prostu tam być. I chuj, że rycerstwo z bractw grillowych nie wyszło do boju. I chuj, że nazwali nas Somalijczykami i neonazistami, bo… bo kurwa nie wiem dlaczego o_O… Grunt, że my się dobrze bawiliśmy, a to, że uznali, że za mocno bijemy, albo że jesteśmy zbyt mało historyczni (bo mieliśmy poobijane w boju hełmy i brudne Cote – no tak. Bo krzyżowcy w Ziemi Świętej zawsze byli lśniący i piękni ;P). Szkoda tylko, że chłopaki się tak przejmują, a szczególnie Grzegorz. Jego to chyba wyjątkowo wkurza i boli. No ale następnym razem będzie lepiej.
Zamieszczam jedną fotkę naszego wesołego grona (reszta się gdzieś rozpierzchła. A było nas sporo :D)

IMG_7245_1

Ten drugi od lewej, co si drapie buzdyganem to ja 🙂
3187243

Taki sobie wymyśliłem tatuaż. Chcę tylko do niego dodać taką gotową do ataku żmiję, która zamierza się na tego Orła i ma rozwarty pysk. Na dole lub gorze wstęga z napisem PATRIA.
Całe dzieło miałoby być alegorią miłości do ojczyzny, pokonującej każde zło (i miłości pokonującej zło, i ojczyzny pokonującej zło).
Bardzo podoba mi się rysunek i baaaaaaaardzo prosze o wybaczenie, ale nie mogę znaleźć strony autora rysunku, z której go wziąłem. Jak tylko znajdę to zmodyfikuję wpis i wrzucę.

Kilka fajnych fotek, które zrobiłem zanim zacząłem prowadzić wpisy, oraz kilka nowych (nie powiem, które są stare, a które nowe :P). Zapraszam do oglądania i mam nadzieję, że się spodobają.

chmurki małe

Chmurek ciąg dalszy 😀

NABRZEŻE MAŁE

Pewne nabrzeże w pewnym miejscu. Niezapomniane wrażenia, Rakija, domacie wino, pewni ludzie, co chcieli nas zabić… Kto wie gdzie to jest, ręka do góry 🙂
smutek mały

Kolejne zgadul-zgadula. Gdzie znajduje się ten smutny posąg?

wódka mała

Moja luba…

róża mała

Róża dla… No właśnie. Dla kogo? Kto chce różę, ręka w górę 😛

Loża mała

Loża. Dobrze, że nie masońska.

figa małe

No i mój psiaczek kochany 😀

Dziś niebo było wyjątkowo urokliwe, więc postanowiłem skierować obiektyw do góry. No i oto efekty naciskania mojego palca:

DSC03520 mały

Ministerstwo Finansów

DSC03535 mały

Polskie Towarzystwo Masonów (albo cos innego, ale nad wejściem jest kielnia i cyrkiel)

DSC03538 mały

Krakowskie Przedmieście 1 i mój ulubiony kościół

Jak obiecałem, tak robię. Miałem wrzucić coś ładnego, więc wrzucę coś… do ocenienia. Mi się podobają. krakowskie2

Oto widok, jaki mam, wychodząc z zajęć na KP3

most-2

Most Świętokrzyski. Jak dla mnie – ikona Warszawy

most-caly-2

Ikona Warszawy w całej okazałości